Polub swoje wady i zamien je w zalety!

3/14/2016

Jest to chyba najbardziej popularny temat jaki istnieje. Wady. Nasze niedoskonałości, które staramy się ukryć. W czasach, w których ideałem nastolatek jest modelka z Victoria's Secret lub dziewczyna z okładki, nad którą pracowało mnóstwo ludzi by wyszła najbardziej szczupło i idealnie jak się tylko da, ciężko jest nam nie popadać w kompleksy. Zaczynamy szukać w sobie masę wad.  Spada przez nie nasza samoocena.
A gdyby tak zamienić je w coś oryginalnego, w naszą zaletę, w coś przez co przyciągamy uwagę innych?
Osobiście mam całą masę rzeczy, których w sobie nie lubię, ale powoli staram się je zaakceptować. Jedną z nich były od zawsze moje włosy, których nienawidziłam  i gdy tylko mogłam i miałam czas, brałam prostownicę w ręce i czym prędzej pozbywałam się loków. Kiedy założyłam bloga, największa uwagę przyciągnęły właśnie one. I wtedy uznałam, że może nie są takie złe i w sumie dzięki temu jestem na swój sposób oryginalna. Oczywiście nadal podobają mi się proste włosy i dość często je prostuje, ale staram się częściej chodzić w lokach, bo wiem, że zwracają na siebie dosyć spora uwagę. Natomiast, gdy włosy zamieniły się w moją zaletę, zwolniło się jedno miejsce w moich wadach, więc czym prędzej zapełniło się kolejną wada, którą jest moja figura. Nie wiem czy faktycznie moja figura jest brzydka czy to po prostu  mój kolejny wymysł, ale wiem, że będę starała się zamienić ją w plus. Zawsze będzie tak, że gdy już polubimy jedną wadę, od razu na jej miejsce  przybiegnie druga, ale starajmy się je zaakceptować, bo nikt nie jest idealny i nigdy nie będzie. Najważniejsze to czymś się wyróżniać i być oryginalnym.
Postarajmy się z naszymi wadami coś zrobić lub po prostu je zaakceptować i odwrócić do góry nogami, sprawiając tym samym, że staną się naszymi oryginalnymi zaletami :)
 







Nawet nie zdajecie sobie sprawę jak bardzo się wstydziłam pozować przy tych wszystkich ludziach. Ciągle się uczę...

 A wy jakie macie oryginalne zalety?

 

You Might Also Like

10 komentarze

  1. Bardzo fajny post! Ja też mam swoje kompleksy ale jeżeli to możliwe to staram się nad nimi pracować. Mam nadzieję, że zmienię je w zalety.

    Zapraszam: hellomyflower.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jest tak jak i zapewne u nie jednej dziewczyny. To po prostu zależy od dnia. Jeśli mam dobry nastrój to wydaje mi się, że wady wtedy nie istnieją. Po prostu wtedy doceniam to, że żyje. Ale czasami są też takie dni, gdy nic mi nie pasuje i najchętniej przykryła bym się kołdrą i spała cały czas. Jednak niestety nie jest możliwe przespanie całego życia, więc tak jak mówisz najlepiej wady przekształcić w zalety! ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze, to naprawdę poznać siebie. Przyznać się do rzeczy, które widzą w nas także inni ludzie. Sami dla siebie bardzo często jesteśmy nazbyt krytyczni lub pobłażliwi. Należy zacząć mieć świadomość tego, jacy jesteśmy naprawdę, a następnie zmienić to, co możemy aby być lepszymi ludźmi. :)
    E tam pozowanie w Krakowie na rynku. Tam wszyscy robią fotki, nie ma czego się wstydzić. :)
    BLACK WORN JEANS

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze narzekałam na 2 pieprzki na moim policzku. Nie były mege duże, ale też nie były małe. Z czasem zaczęłam dostrzegać w nich coś. Jest to jakby taka rzecz która mnie oposuje, bez której nie byłabym dokładnie tym kim jestem teraz. A z tego 'teraz' jestem bardzo zadowolona.
    Zapraszam również do mojego kawałka internetu

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem osobą, która kompleksy zaczęła mieć bądź zauważać dopiero niedawno. Oczywiście nigdy nie uważałam, że jestem idealna, broń Boże, natomiast wcześniej w ogóle nie przejmowałam się swoim wyglądem. Teraz kiedy zaczęłam zauważać coraz więcej wad, jakoś łatwiej jest mi się z nimi pogodzić, kiedy mówię sobie "Kurcze, Marta, nigdy nie miałaś kompleksów i nie przejmowałaś się, a teraz co robisz?". To daje mi takie dobre nastawienie do samej siebie. Świetny post!
    think-poositive.blogspot.com- KLIK

    OdpowiedzUsuń
  6. szczerze... nigdy nie zastanawiałam się nad tym czy moje nogi są grube czy nie, po porstu jakoś nie zwracam uwagi na swoje "wady" :)
    cudowna jak zawsze!

    pisanepasja.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne stwierdzenie! Myślę, że warto właśnie z innej strony spojrzeć na swoje wady i wtedy można zamienić je na zalety. Zainspirowało mnie to ! :)
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz przecudowne włosy, zawsze zazdrościłam dziewczynom loków :D Co do tytułu- moje nowe motto :)
    Zostaję na dłużej i obserwuję!
    >> xyumv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Postrzeganie samej siebie chyba najczęściej zależy od dnia i hormonów. :D A włosy masz cudne i na pewno nie warto tracić czasu na prostowanie :P

    OdpowiedzUsuń
  10. W sumie zawsze tak jest, że gdy dziewczyna ma kręcone włosy to chciałaby mieć proste i na odwrót.. Ja naturalne mam proste, ale staram się je kręcić gdy tylko mogę, ale jednak nie mam tak, że ich jakoś szczególnie nienawidzę lub uważam za wadę, raczej przeciwnie, ale podobają mi się bardziej kręcone :D
    Sama mam podobnie, a jednak nie rozumiem wielu osób. Znam kilka dziewczyn, które prostują sobie włosy, bo twierdzą, że mają okropne, a wcale tak nie jest i nawet w drugą stronę, bo w prostych im trochę gorzej, haha.
    Ty masz przecudne włosy :*

    Pozdrawim
    Pink-gerls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

♥Dziękuję za każdy miły komentarz ,wywołuje on uśmiech na mojej twarzy♥

Subscribe